
Expres Ilustrowany 28.08.07
Siedemnastoosobowa delegacja Sekcji Izraelskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji (IPA), w składzie której było dwóch generałów, gościła wczoraj w Łodzi na zaproszenie Łódzkiej Grupy Wojewódzkiej IPA. Goście zwiedzili m.in. Stację Radegast, Cmentarz Żydowski, Park Ocalałych, Manufakturę oraz ul. Piotrkowską. Ich spotkanie z Łodzią zakończyła kolacja w Pałacu Poznańskiego.
Płk Mordechai Fried z Jerozolimy, były szef ochrony parlamentu izraelskiego, mówi, że ma sentyment do Łodzi. Jego żona jest łodzianką. - Jestem tu po raz dziesiąty. Miasto z roku na rok pięknieje - mówi.
Policjanci z Izraela odwiedzą jeszcze Kraków, Oświęcim, Zakopane i Krynicę.
Gazeta Wyborcza 12.02.2006
Iza ma pięć lat, jej brat Paweł - osiem. Siedzieli na trybunach i gorąco kibicowali. - Najlepiej grał tatuś. Strzelił trzy gole - mówiła z przejęciem Iza.
A tatuś, czyli Piotr Fornych, na co dzień nadkomisarz i oficer dyżurny w VIII komisariacie, w sobotę wcielił się w rolę kierownika drużyny łódzkich policjantów. - Nie było łatwo. Z Rosją graliśmy dwa razy. Później jeszcze Niemcy, Czesi i Słowacy. To był ciężki dzień, ale udany - mówił zmęczony po ostatnim meczu. - Mam raczej siedzącą pracę, więc taka impreza to dla mnie wyzwanie.
A impreza była nietypowa: przez cały dzień w hali Chojeńskiego Klubu Sportowego po boisku biegali policjanci.
W Łodzi spotkało się 12 drużyn m.in. z Estonii, Rosji, Włoch, Niemiec, Czech i Słowacji. IPA CUP to turniej organizowany przez International Police Associacion, czyli międzynarodowe stowarzyszenie policyjne. Należy do niego ponad 300 tysięcy osób na świecie - policjantów, emerytowanych funkcjonariuszy i przedstawicieli straży granicznej. To był już piąty turniej piłki nożnej. Wcześniej takie imprezy organizowali Niemcy i Czesi. Tym razem w roli gospodarzy zadebiutowali łodzianie. Oprócz sześcioosobowych męskich składów były także trzy drużyny kobiece. Zawodnicy rozegrali blisko 30 meczów, po 12 minut każdy. Do finału dotarły męskie drużyny - policjanci ze słowackich Koszyc grali przeciwko funkcjonariuszom z Łodzi.
Już w czwartej minucie Dariusz Zawistowski, policjant ze Zgierza, strzelił pierwszego gola. W szóstej minucie piłka poszybowała na trybuny. Chwilę później wróciła na boisko i natychmiast znalazła się w czeskiej bramce. Wynik nie zmienił się do ostatniej minuty. - Zwyciężyli łodzianie - ogłosił Robert Pawlak, sekretarz łódzkiego oddziału IPA.
Pokonani nie byli zawiedzeni. - Dobrze się grało, teraz czas na zabawę - mówił roześmiany funkcjonariusz Vladimir Chouanik, który grał w drużynie Koszyc z nr 13 i został sfaulowany na początku finałowego meczu.






0 » odpowiedzi dla wpisu “IPA w gazetach”